15 października 2021

Beata Dyko

Judyt Wojująca

Wychowanie dziecka z niepełnosprawnością

Portrait of beautiful young girls

„Wychowanie jest sprawą serca” – tak mówił św. Jan Bosko. Jednak czy tylko serca? Zwłaszcza jeśli przychodzi na świat dziecko z niepełnosprawnością? Doświadczenia wyniesione z domu rodzinnego, jak również rutyna zdobyta w trakcie wychowania dzieci zdrowych, w przypadku wychowania dzieci niepełnosprawnych są niewystarczające.            Rodzice szybko się orientują, że ich niepełnosprawne dziecko nie spełnia stawianych mu wymagań i oczekiwań, a stosowane z powodzeniem w stosunku do innych dzieci metody wychowawcze zawodzą. Ten brak skuteczności oddziaływań staje się często przyczyną frustracji, zagubienia, poczucia bezradności. Dochodzi do zaniechania wysiłków wychowawczych, co prowadzi do utrwalenia bądź pogłębiania się niepełnosprawności dziecka. Są też rodzice, którzy doznając niepowodzeń, próbują dociec ich przyczyn. Gdy poszukują ich w sobie, najczęściej dopatrują się ich w wynikającym z braku odpowiedniej wiedzy niewłaściwym postępowaniu wychowawczym, niewłaściwym doborze metod i form wychowania itd.W takim momencie trzeba też zastanowić się nad celami wychowania, które oczywiście nie są najważniejsze w pracy z dzieckiem, ale jeśli ich rodzice nie poznają to nawet nie będą mieli pojęcia do czego mają dążyć w tym wychowaniu. Nie będą wiedzieli czego mają uczyć swoje dziecko. Określenie szczegółowych celów wychowania w odniesieniu do dziecka niepełnosprawnego jest niewątpliwie bardzo trudne. Trudności wynikają z tego, że rozwój dziecka niepełnosprawnego jest w każdym przypadku nietypowy, inny, zmuszający do znacznie większego indywidualizmu w postępowaniu niż w przypadku dziecka zdrowego.Mając do czynienia z niepełnosprawnością fizyczną, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że zostaną ograniczone pewne możliwości pełnej samodzielności nawet w obrębie czynności samoobsługowych, choć oczywiście wielkość ograniczenia jest dodatkowo uzależniona od szeregu czynników dodatkowych, jak chociażby: od zaopatrzenia w protezę i sprawności w posługiwaniu się nią.            

Rodzice, szczególnie ci, którym brak odpowiedniej wiedzy na temat właściwości rozwoju dziecka z danym rodzajem niepełnosprawności, często popełniają błędy w ocenie możliwego do osiągnięcia poziomu samodzielności. Błędy te polegają na tym, że nie doceniają oni bądź przeceniają możliwości rozwoju samodzielności ich dziecka. Łatwiej jest rodzicom zaakceptować potrzebę i możliwość przyuczenia dziecka do samoobsługi i samodzielnego wykonywania prostych czynności w gospodarstwie domowym. Natomiast znacznie trudniej przekonać ich, że ich dziecko może (i powinno) zdobyć samodzielność także w zakresie tych czynności, które wymagają samodzielnego podejmowania decyzji i samokontroli. Negatywne skutki dla rozwoju dziecka ma ograniczenie jego samodzielności w poruszaniu się i przebywaniu bez opieki innej osoby poza domem. Ograniczenie samodzielności w tym względzie powoduje przede wszystkim zahamowanie rozwoju społecznego i poznawczego.

            Jakie są w związku z tym właściwości uczenia samodzielności dzieci niepełnosprawnych?Przede wszystkim jest to konieczność stwarzania okazji do nabywania samodzielności. Niezwykle ważną rolę w kształtowaniu motywacji do samodzielności odgrywa przeżycie sukcesu, poczucia zadowolenia i dumy, wynikające z pomyślnej realizacji zadania.             Kształtowanie zdolności do sterowania własnym postępowaniem jest zadaniem niełatwym. Trudność polega na tym, że efektywna realizacja tego celu wymaga od rodziców, aby dając dziecku swobodę np. w wyborze zabawy, towarzysza zabaw, ograniczali swą rolę do dyskretnego obserwowania poczynań dziecka, ewentualnie służenia radą.            Jednak powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że maksymalizując wysiłki zmierzające do usamodzielnienia się dziecka, co wiąże się z pozostawieniem go samemu sobie, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy jego pewności, że jest kochane. Rodzice powinni wiedzieć, że ich oddziaływanie w kształtowaniu odporności emocjonalnej powinno zmierzać do rozwijania i podtrzymywania motywacji osoby niepełnosprawnej do podejmowania działań mających na celu przezwyciężenie trudności. Muszą one zmierzać do wyrabiania umiejętności znoszenia negatywnych stanów emocjonalnych będących skutkiem sytuacji trudnej a także muszą kształtować skłonności do przeżywania satysfakcji i dumy z pokonania trudności albo z cierpliwego znoszenia tych przeszkód, których nie sposób przezwyciężyć. W kształtowaniu odporności emocjonalnej dziecka wyjątkowo duże znaczenie, obok podejmowanych oddziaływań wychowawczych, mają czynniki składające się na tzw. warunki życia rodzinnego: reakcje rodziców na trudności życia codziennego, ich postawy wobec dziecka, organizacja życia rodzinnego czy stosunki między członkami rodziny. Wielką rolę odgrywają rodzice, którzy są dla dziecka wzorem godnym naśladowania. Nie ukrywam, że rodzice powinni zacząć zdawać sobie sprawę z tego, że ciąży na nich ogromny obowiązek i ciężar. Wychowując dziecko zdrowe odczuwają oni niejednokrotnie tę odpowiedzialność. Wychowując dziecko niepełnosprawne muszą sobie uzmysłowić, że ciąży na nich o wiele większa odpowiedzialność. Dziecko niepełnosprawne ma utrudniony kontakt społeczny. Do takich cech można zaliczyć cechy związane z niepełnosprawnością fizyczną, trudności w poruszaniu się a także naturalne skłonności jak np. unikanie ludzi. Unikanie ludzi bywa następstwem negatywnych doświadczeń dziecka. W kontaktach z innymi ludźmi – dorosłymi i rówieśnikami – dziecko niepełnosprawne bywało wyszydzane, poniżane, odrzucane. Problem może polegać także na komunikowaniu się.  Utrudnienia wynikają nie tylko z posiadanych przez dziecko wyżej wymienionych cech, ale także są one rezultatem sytuacji społecznej, w jakiej przyszło żyć. Jest to sytuacja swoistej izolacji społecznej.

Osoby bliskie, powinny dawać odczuć dziecku miłość z ich strony mimo niekorzystnych zmian, które dokonały się w sytuacji życiowej obu stron pozwalają na zaakceptowanie własnej niepełnosprawności.            Wpływ niepełnosprawności na funkcjonowanie dziecka zależy od różnorodnych, wzajemnie ze sobą powiązanych czynników tkwiących w dziecku i poza nim, między innymi od tego, w jakim stopniu niepełnosprawność dotyczy obszarów ważnych dla tego, co nazywa się poczuciem własnej wartości.            

Każde dziecko niepełnosprawne musi zmierzyć się w swoim życiu z sytuacjami, które mogą je przerosnąć lub załamać. Są to tak zwane sytuacje trudne, które musi nauczyć się przezwyciężać. Nie nauczy się jednak tego bez pomocy rodziny. To właśnie rodzice muszą stanąć na wysokości zadania i pokazać swoim zachowaniem, jak trzeba i należy się zachowywać w takich sytuacjach, co wolno robić a czego nie można. Zacytuję wypowiedź jednej dziewczynki, która jest po amputacji kończyn górnych i dolnych dotycząca funkcjonowania dziecka niesprawnego ruchowo: „ […] życie jest pasjonującą przygodą dla każdego, kto umie żyć, dla mnie może bardziej pasjonującą niż dla osoby normalnej. Pokonywanie trudności sprawia mi wielką radość. Chciałabym, aby wszyscy upośledzeni mogli przejść przez te same doświadczenia i doznawać tych samych radości”.[1]

Właśnie tej radości muszą uczyć rodzice. Radości wypływającej z akceptacji własnej niepełnosprawności, a która wiąże się również z akceptacją dziecka niesprawnego przez rodziców. Stosunek do własnej niepełnosprawności jest czynnikiem decydującym o postawie otoczenia wobec dziecka. Akceptacja niepełnosprawności i swobodne, naturalne traktowanie tego stanu sprawia, że ludzie, z którymi człowiek niesprawny się spotyka, łatwo pozbawiają się zakłopotania i niepewności, a w rezultacie również postaw odbieranych jako negatywnych. Rodzice powinni więc nie tylko pomagać dziecku w przełamywaniu oporów przed kontaktami z innymi, ale również przed mówieniem o sobie, swoich problemach, oczekiwaniach, dążeniach.             Życie człowieka stawia mu wiele wymagań, ale zapewnia też wiele możliwości. Dzięki temu każdy z nas może realizować siebie wybierając i przejawiając aktywność taką, która najlepiej odpowiada jego właściwościom i nadaje sens jego istnieniu. Zadaniem rodziców wychowujących niepełnosprawne dziecko jest pomóc mu wejść na właściwą drogę – tę, która prowadzi do samorealizacji i szczęściu, po której kroczy się z ufnością i nadzieją, niezależnie do tego, czy jest trudno czy nie, czy jest zła i nieprzyjazna.            

Mądrość rodziców to szansa dla dziecka, ale także szansa dla nich samych. Ułatwiając swojemu dziecku prawidłowy rozwój – pomimo, a nawet na przekór jego niepełnosprawności – mają oni możliwość zrealizowania swego człowieczeństwa w najpełniejszym kształcie.


[1] D. Legrix, „Taka się urodziłam”, PZWL, Warszawa 1976 r., str. 269

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *