„Wrażliwość na osoby starsze jest istotną cechą cywilizacji. Cywilizacja będzie się rozwijała, jeśli potrafi szanować rozsądek, mądrość osób starszych”. Papież Franciszek

W czasie koronawirusa na każdym kroku słyszymy o ochronie naszych seniorów. Chciałabym skierować kilka myśli właśnie do nich, do osób starszych, ale też do wszystkich tych, którzy na co dzień żyją z takimi osobami, czy takie osoby są w naszych apostolatach a może są też tacy, którzy żyją samotnie a do których sam Bóg nas posyła. 

Dziś, kiedy tyle się mówi o ochronie osób starszych, osób z grupy ryzyka zachorowania na Covid-19, pojawiła się we mnie taka myśl, że kto jak kto, ale nasi seniorzy, którzy 1 października obchodzili swoje święto w ramach Międzynarodowego Dnia Seniora, zasługują na naszą uwagę a i sam Błogosławiony Luigi Novarese też pisał o nich. 

Nie chciałabym, aby żadna z osób starszych, schorowanych w tym właśnie czasie doświadczyła poczucia bezwartościowości, poczucia, że do niczego się już nie nadaje. Póki co w naszym społeczeństwie staramy się ich chronić i oby tak było zawsze. Powszechnie wiadomym jest, że osoby starsze z wiekiem są bardziej wrażliwe, bezbronne, narażone na różnego rodzaju choroby i wreszcie na podstępną infekcję, taką jak koronawirus. Dlatego powinniśmy ich chronić za wszelką cenę i być blisko nich, nawet jeśli możemy wykonać do nich telefon, by nie czuli się sami i opuszczeni w tym trudnym czasie. 

Słowa, którymi chcę się z Wami podzielić jak dla mnie są też wskazówkami dla każdego z nas, w jaki sposób towarzyszyć właśnie osobom starszym, schorowanym. Myślę, że Bł. Luigi chciałby, abyśmy jako spadkobiercy jego duchowego testamentu i charyzmatu byli tymi, którzy niosą nadzieję, czasami nawet wbrew nadziei. 

Bł. Luigi Novarese napisał w „L’Ancora della Salute” (Kotwica Zdrowia), 2 stycznia 1983 r. wiele cennych uwag a my chciejmy w tych słowach odnaleźć wartościowy pokarm do przemyślenia, który dziś bardziej niż kiedykolwiek, w środku pandemii Covid-19, powinien stać się naszym pokarmem i powinniśmy przełożyć to na nasze życie jak i na sposób w jaki towarzyszymy osobom starszym.

Błogosławiony Novarese tak pisał: „Szanuj starszego mężczyznę bez względu na jego stan. Jest istotą, która przeżyła, ma własne doświadczenie, która wciąż może dawać i która przeżywa upokorzenie bycia marginalizowanym, być może przez własną rodzinę, którą z trudem zbudowała. Podchodzenie do niego z szacunkiem, słuchanie go zamiast kierowania do niego samych słów musi być naszym zadaniem; zrozumienie i wspieranie jego bez względu na nastrój i otoczenie jest naszym obowiązkiem”.

Prawdziwe wsparcie jest wtedy, gdy po prostu jesteśmy blisko. „W podeszłym wieku jest przekonanie o przeżytym życiu, jakkolwiek by nie zostało przeżyte. Jeśli, nie daj Boże, życie było źle przeżywane, dana osoba musi przyjąć prawdę o popełnionym błędzie, a co za tym idzie uznać to i okazać skruchę. I to już wtedy jest sam owoc łaski. W podeszłym wieku nie ma już ambicji życiowych, celów czy fantastycznych pragnień. Zamiast tego mogą istnieć tyrania nieokiełznanych namiętności, których obecność jest odczuwalna wraz z konsekwentnym zaangażowaniem w zwycięstwo z osłabionymi siłami. W takich przypadkach konkretny argument w rozmowie o obecności Boga, wraz z jego ostatecznym osądem, nawet jeśli nie chce się tego przyznać, zawsze ma swoją skuteczność, a to z dwóch powodów:

 – prawda zawsze ma moc oświecającą; 

– łaska chrztu, nawet jeśli z wielu powodów długo drzemie w jednostce, uruchamia się w konkretnym momencie i daje wewnętrzną jasność, dzięki której ochrzczeni mogą ocenić relacje życia i obowiązków wobec Boga, nawet jeśli nie są przestrzegane.

W przypadku odrzucenia tej prawdy, nadal pozostaje obowiązek poinformowania o prawdziwej sytuacji, w której znajduje się cierpiący. Starość jest już stanem cierpienia i jeśli doda się go do tego sam wiek, łatwo wyczuwa się potrzebę nawiązania żywotnej relacji z Chrystusem Zbawicielem. Modlitwa i duch miłosierdzia to najlepsze współczynniki w takich sytuacjach.

Dwa argumenty są istotną pomocą i pewnym powodzeniem, przy niewielkiej skłonności do łaski: 

1) Serce Jezusa, schronienie dla wszystkich. Trzeba nam zrozumieć, w jaki sposób Serce Chrystusa Ukrzyżowanego zostało przebite włócznią i w konsekwencji pozostało otwarte na zawsze, czekając na dusze, za które się poświęcił.

Przypowieści o miłosierdziu, a przede wszystkim o czynieniu miłosierdzia z Krzyża, są argumentami, które są bardzo ważne, aby otworzyć wszystkim oczy i dać każdemu nadzieję, pod warunkiem, że zostaną ujawnione z miłością i mocną delikatnością, z której wypływa afirmacja prawdy, zachęcająca do konfrontacji.

2) Niepokalane Poczęcie, przywołane pamięci osób starszych. Niepokalana w roli matki, która zawsze kocha i nigdy nie rozpacza, jako matka, która czuwa nad naszymi krokami, która jest obok naszego Krzyża jak była przy Jej Boskim Synu.

Poświęcenie się Najświętszej Dziewicy, aby mogła interweniować w naszym życiu „według tego, czego najbardziej potrzebujemy”, zawsze było skuteczne. Zwycięstwo łaski w duszach ludzi starszych daje radość i spokój tym, którzy się do nich zbliżają, jak ciepły zachód słońca w pogodne dni. Są więc ocenami wydarzeń, rzeczy i okoliczności, które są dokonywane bez pasji, ze spokojnym spojrzeniem na tych, którzy wiedzą, że są oderwani od spraw tej ziemi.

Należy podkreślać i mówić, a w szczególny sposób cierpiącym i osobom starszym widzących upływające życie – o wieczności istnienia – wymykającej się, o tym, że dusza nie podlega śmierci.

Przykład zmartwychwstania Chrystusa i naszego przyszłego zmartwychwstania jest mocnym argumentem, który należy rozwinąć we wszystkich jego elementach. Ponadto doświadczenie osób starszych jest cenne także dla apostolatu, dla inicjatyw, które chce się podejmować, a także ostrzega przed niebezpiecznymi niepowodzeniami.

W przypadkach otwartej, surowej i niedostępnej wrogości zwycięży nie argument siły, ale argument niewyczerpanej i ufnej miłości. Kto może powiedzieć z całą pewnością o stanie duszy, gdy jest ona sama z Bogiem w bliskości jej odejścia? Wiemy tylko jedno, a mianowicie, że Jezus Chrystus za tę duszę stanął w obliczu męki i śmierci, więc na pewno wszystko zrobi, aby nikt z tych, których dał mu Ojciec, nie zginął”.

Na koniec chciałabym, by słowa Papieża Franciszka były podsumowaniem tego wszystkiego, o czym mówił Bł. Luigi Novarese i co chciałam Wam pozostawić dziękując każdemu i każdej z Was, osobom starszym za to, że jesteście częścią naszego apostolatu:

„Starość jest w sposób szczególny czasem łaski, w którym Pan ponawia swoje wezwanie: wzywa do strzeżenia i przekazywania wiary, wzywa do modlitwy, szczególnie do modlitwy wstawienniczej; wzywa do bycia blisko tych, którzy są w potrzebie. Osoby w podeszłym wieku, dziadkowie potrafią rozumieć najtrudniejsze sytuacje: mają tę wielką umiejętność! A gdy modlą się za te sytuacje, ich modlitwa jest mocna, jest potężna!”

„Waszą misją jest dawanie świadectwa o wartościach, które liczą się naprawdę i zostają na zawsze, ponieważ są wpisane w serce każdej istoty ludzkiej i zagwarantowane przez Słowo Boże. Jesteśmy powołani do działania na rzecz rozwoju kultury życia, dając świadectwo, że każdy etap egzystencji jest darem Boga i ma swoje piękno i znaczenie nawet, jeśli towarzyszy im słabość”. 

Pamiętajcie. Nie jesteście sami. Pan Bóg jest obok każdego z Was i posyła Wam aniołów stróżów, w postaci różnych osób, które chcą Wam towarzyszyć na tej drodze ku świętości.

(art.ukaże się w najnowszym numerze KOTWICY)