15 października 2021

Beata Dyko

Judyt Wojująca

Ojczyzną moją Polska

„Ojczyzna to trzy wielkie rzeczy wspólne: wspólna mowa, wspólna ziemia i wspólna pamięć”. Bogusław Wolniewicz

Zacznę od definicji: „Patriotyzm – postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar i pełną gotowość do jej obrony, w każdej chwili. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub czasami nawet życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Oparty jest on na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością.”

Z czym kojarzy mi się patriotyzm? Z tym, że jak są święta czy rocznice przypominające o ważnych sprawach związanych z moim krajem, moją ojczyzną staram się pamiętać o tym i uczcić to w jakiś sposób. Kojarzy mi się z tym, że jakby trzeba było i gdybym tylko mogła to zawalczyłabym o Polskę i nie zawahałabym się stanąć za Polską i w jej obronie.

Odpowiedzmy sobie na pytanie, czym dla mnie jest Polska? Czy jest to tylko Polska – kraj? Czy może moja Ojczyzna?

„Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej”. Św. Jan Paweł II 

Zadajmy sobie te pytania, tym bardziej, że po raz kolejny obchodzimy rocznicę Odzyskania Niepodległości. W perspektywie tego, co się dzieje w naszym kraju, ale i na całym świecie trudno jakoś myśleć o marszach czy innych związanych z tym Świętem inicjatywach, gdzie zebrałoby się wielu ludzi… Czytałam gdzieś, że niby marsz niepodległości w Warszawie ma się odbyć, ale w innej formie…w autach… Pewnie i jest to jakieś wyjście, tylko jakoś tak od dłuższego czasu mam w sobie poczucie, że w tym naszym kraju nie dzieje się dobrze, bo np. nie szanujemy siebie nawzajem…Teraz, kiedy jak nigdy na pierwszym miejscu powinien być drugi człowiek organizowane są spacerki (marsze), za które nie ukrywajmy, zapłacą swoim zdrowiem a w najgorszym wypadku życiem najsłabsi…. Te wszystkie młode osoby wracające do rodziców, dziadków… Powiem jasno. Nie jestem przeciwna wypowiadaniu się, ale po ludzku, w granicach rozsądku. Teraz najważniejsze jest zdrowie i życie ludzi.

Czasami jest mi wstyd. Wstyd za tych, którzy mają za nic swoją polskość, swoje korzenie. Być może dlatego, że za dobrze nam już jest i wydaje się nam, że złapaliśmy Pana Boga za nogi. Być może dlatego, że na własnej skórze nie odczuliśmy co to jest strach o życie, co to jest walka z nieprzyjacielem, lęk o najbliższych czy po prostu: walka o wolność? A dla nich to było wszystko jasne: „skoro nie ma wyjścia to pójdę ja – zawalczyć o Polskę”. Dla mnie byli, będą i są to Bohaterowie, wobec których nie wyobrażam sobie przejścia ot tak obojętnie, jakby nic się nigdy nie wydarzyło. Bez zastanowienia. Im się należy nasza wdzięczność. Zwłaszcza tym, którzy jeszcze żyją. A jest ich już tak mało… Oni są naszą historią wolności. Oni są tymi, z których powinniśmy brać przykład odwagi i determinacji. Oni są tymi, którzy zasługują na naszą pamięć. A przede wszystkim warto uszanować to, co ktoś zdobył dla nas swoją krwią…

Proszę Was… Podejdźmy świadomie do tej tak ważnej rocznicy. Bądźmy świadomymi Polakami, dumnymi z tego, że żyjemy w Ojczyźnie, która pomimo dramatycznej historii stanęła na nogi, dzięki m.in. takim osobom jak żołnierze walczący o naszą wolność. Dlaczego chcemy naszymi postawami wobec siebie nawzajem zniszczyć coś co, ktoś kiedyś wywalczył dla nas?

Patrzę, słucham, czytam i widzę, że sytuacja w naszej ojczyźnie z powodu pandemii z dnia na dzień jest coraz trudniejsza…wystarczy poczytać wszystkie apele, prośby o osocza ozdrowieńców dla najbliższych nam osób walczących z koronawirusem w szpitalach o życie… oby to jutro nie spotkało nikogo z Twojej lub mojej rodziny…. bo tutaj walka jest nierówna i w jak wielu przypadkach przegrana – widzimy to każdego dnia.

Zamiast walczyć i zachowywać się głupio, postarajmy się podejść dojrzale do tego, że Ci, co dla nas wywalczyli wolność oddali swoje życie, bo nie patrzyli na siebie, abyśmy my mogli cieszyć się tą wolnością, która pamiętajmy też nie jest nam dana na zawsze… To od nas zależy na jak długo…czy będziemy tymi, którzy jak pisała Zofia Nałkowska, sami sobie „….. zgotowali ten los”… Nie chciałabym, by tak było i pomimo wszystko wierzę, że moi rodacy są mądrzy i doskonale wiedzą co to jest solidarność międzyludzka i pomoc drugiemu człowiekowi.

Jestem dumna z tego, że jestem Polką, że żyje w wolnym kraju… jesteśmy dumnym narodem, który wiele wycierpial, ale dzięki temu wie, że dzięki ofierze, cierpieniu i śmierci tak wielu żołnierzy a także dzięki tym, którzy przeżyli koszmar tamtejszych czasów, dziś możemy cieszyć się z wolności i żyć w wolnej, niepodległej Polsce.

„Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy…” Niech ten trudny czas będzie czasem, w którym na nowo zbliżymy się do siebie…i będziemy dla siebie wsparciem, bo tego nam teraz najbardziej potrzeba…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *